Antyteizm.pl - desktop banner Antyteizm.pl - mobile banner

Biskup Tadeusz Rakoczy stracił honorowy tytuł. W tle wieloletnie tuszowanie przestępstw seksualnych

Antyklerykalizm • 11 maja 2026

Sprawa byłego biskupa diecezji bielsko-żywieckiej ponownie wywołuje dyskusję o odpowiedzialności hierarchów kościelnych za ukrywanie przestępstw seksualnych wobec dzieci. Tadeusz Rakoczy, który przez ponad dwie dekady kierował diecezją bielsko-żywiecką, traci kolejne wyróżnienia i tytuły przyznawane mu wcześniej przez instytucje publiczne oraz samorządy.

Od pierwszego biskupa diecezji do kościelnego skandalu

W 1992 roku Tadeusz Rakoczy został mianowany pierwszym biskupem diecezjalnym nowo utworzonej diecezji bielsko-żywieckiej. Funkcję sprawował aż do 2013 roku, po czym zamieszkał w domu księży emerytów w Bielsku-Białej.

Przez lata uchodził za jednego z najbardziej rozpoznawalnych duchownych regionu. Regularnie pojawiał się na festynach, koncertach, festiwalach i lokalnych uroczystościach. Nie był postrzegany jako wymagający gość, choć – jak wspominają osoby związane z regionem – lubił dobre jedzenie i alkohol, ale równie chętnie miał sięgać po zwykłą wojskową grochówkę. Podczas publicznych wydarzeń często zabierał głos i słynął z bardzo długich przemówień.

Dzisiaj jego nazwisko kojarzone jest jednak przede wszystkim z zarzutami dotyczącymi ukrywania przestępstw seksualnych duchownych.

Janusz Szymik alarmował już w 1993 roku

Jedną z najgłośniejszych spraw związanych z diecezją bielsko-żywiecką jest historia Janusza Szymika z Międzybrodzia Bialskiego. Mężczyzna twierdzi, że był wielokrotnie wykorzystywany seksualnie przez proboszcza swojej parafii – księdza Jana Wodniaka.

Wiosną 1993 roku Janusz Szymik napisał list opisujący swoją krzywdę i udał się bezpośrednio do biskupa Tadeusza Rakoczego, licząc na reakcję zwierzchnika nowo powstałej diecezji.

Jak później wspominał, odczytał biskupowi swoje zeznania i wręczył mu przygotowany opis wydarzeń. Oczekiwał zapewnienia, że Kościół zajmie się sprawą oraz ochroni kolejne potencjalne ofiary. Według relacji Szymika reakcja hierarchy była jednak zupełnie inna.

Zamiast zdecydowanych działań biskup miał jedynie uścisnąć mu rękę i powiedzieć, że będzie się za niego modlił.

Dopiero kolejny ordynariusz diecezji bielsko-żywieckiej, biskup Roman Pindel, usunął księdza Jana Wodniaka z funkcji proboszcza.

Watykan ukarał biskupa

W 2021 roku Stolica Apostolska zakończyła postępowanie dotyczące zaniedbań hierarchy przy prowadzeniu spraw związanych z nadużyciami seksualnymi podległych mu duchownych.

W efekcie wobec Tadeusza Rakoczego zastosowano sankcje dyscyplinarne. Obejmowały one między innymi:

  • zakaz uczestniczenia w publicznych celebracjach i spotkaniach,
  • ograniczenia dotyczące aktywności publicznej,
  • obowiązek przekazania prywatnych środków finansowych na rzecz Fundacji Świętego Józefa, powołanej przez Konferencję Episkopatu Polski w celu pomocy ofiarom przemocy seksualnej.

Jedną z pierwszych osób poinformowanych o decyzji Watykanu był właśnie Janusz Szymik. Informację przekazał mu osobiście kanclerz krakowskiej kurii, Grzegorz Kotala.

Dla ofiar była to pierwsza sytuacja, w której instytucja kościelna oficjalnie przyznała, że doszło do poważnych zaniedbań.

Utrata honorów i publicznych wyróżnień

Jeszcze przed wybuchem skandalu Tadeusz Rakoczy był wielokrotnie honorowany przez instytucje państwowe i samorządowe.

W 2009 roku otrzymał tytuł doktora honoris causa Akademii Techniczno-Humanistycznej w Bielsku-Białej, obecnie działającej jako Uniwersytet Bielsko-Bialski (UBB).

Do senatu uczelni wpłynął jednak wniosek o odebranie duchownemu tego wyróżnienia. Złożył go anonimowy mieszkaniec Podbeskidzia. Władze uczelni poinformowały, że sprawa miała zostać rozpatrzona podczas posiedzenia senatu 24 marca.

Ostatecznie uczelnia zdecydowała o odebraniu tytułu.

To nie pierwszy przypadek utraty publicznych zaszczytów przez hierarchy.

Już wcześniej radny Dariusz Michasiów zainicjował działania mające doprowadzić do odebrania Rakoczemu miejsca w bielskiej Księdze Zasłużonych. Sprawa wywołała liczne spory i podziały wśród radnych. Ostatecznie do rady miasta wpłynęło pismo informujące, że sam biskup zrzeka się wyróżnienia. Informację potwierdziła kuria diecezji bielsko-żywieckiej.

Także samorządy innych miast zaczęły odcinać się od hierarchy.

Radni w Kętach przegłosowali odebranie mu tytułu Honorowego Obywatela Gminy Kęty. Za głosowało 11 radnych, jeden był przeciw, jeden wstrzymał się od głosu, a sześciu nie uczestniczyło w głosowaniu.

Podobną decyzję podjęła również rada miasta w Oświęcimiu, odbierając Rakoczemu tytuł Honorowego Obywatela Miasta Oświęcim.

W uzasadnieniu podkreślano, że osoba obciążona zarzutami dotyczącymi ukrywania przemocy wobec dzieci narusza dobre imię miasta, które – ze względu na swoją tragiczną historię – powinno szczególnie stanowczo reagować na wszelkie przejawy przemocy.

Nadal posiada państwowe odznaczenia

Pomimo utraty kolejnych honorowych wyróżnień były biskup nadal posiada wysokie odznaczenia państwowe.

W 2017 roku prezydent Andrzej Duda nadał mu Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.

Sprawa Tadeusza Rakoczego pozostaje jednym z najgłośniejszych przykładów kryzysu odpowiedzialności w polskim Kościele. Dla wielu osób symboliczne odbieranie kolejnych tytułów jest próbą pokazania, że instytucje publiczne nie chcą honorować osób oskarżanych o wieloletnie ignorowanie krzywdy dzieci.

Biskup Tadeusz Rakoczy stracił honorowy tytuł. W tle wieloletnie tuszowanie przestępstw seksualnych

© 2026 Antyteizm.pl by Agencja SEPSIS  |  Kadence WP  |  Polityka prywatności