Antyteizm.pl - desktop banner Antyteizm.pl - mobile banner

Cenzura nowego typu: jak dogmatyzm polityczny tłumi różnorodność głosów w przestrzeni medialnej

W świecie, który deklaratywnie odrzuca cenzurę, coraz częściej spotykamy się z jej nowymi, bardziej wyrafinowanymi formami. Przykład? Decyzja Audioteki, należącej do Wirtualnej Polski, o usunięciu wszystkich publikacji wydawnictwa Jana Pińskiego. Pretekstem miał być fakt, że Piński… skrytykował Wirtualną Polskę. Prawdziwym powodem – niewygodna treść polityczna. Chodzi m.in. o takie tytuły jak:

„Debil. Studium przypadku” – autorstwa dr Aleksandry Sarny, przedstawiający krytyczne studium postaci prezydenta RP w kontekście publicznych zachowań i decyzji. „Przednia analiza polskiego Jasia Fasoli. Dawno się tak nie ubawiłem” – Jan Piński. „To jest jak kolejny film z serii „Głupi i głupszy” – Tomasz Szwejgiert.

„Alfons. Studium przypadku” – również pióra dr Aleksandry Sarny, będący ostrą publicystyczną analizą politycznego prostytuowania się elit. Tytułowy „Polisz Dream: z burdelu do Belwederu” wprost demaskuje moralną degrengoladę władzy. „Jak to się stało, że prezydentem Polski został oszust, kłamca, handlarz kobietami” – Jan Piński. „Ta książka byłaby śmieszna, gdyby nie była prawdziwa” – Tomasz Szwejgiert.

„Więzień CBA” – autorstwa Jana Pińskiego i Tomasza Szwejgierta, ujawniająca kulisy politycznego prześladowania i rozgrywek wewnątrz służb specjalnych. Opowiada o tym, dlaczego Mariusz Kamiński chciał zniszczyć Tomasza Szwejgierta.

To nie tylko przypadek tłumienia głosu jednego publicysty. To symptom systemowego dogmatyzmu, który zatacza coraz szersze kręgi w przestrzeni publicznej – również tam, gdzie powinna królować wolność słowa i różnorodność opinii. Gdy media, które pretendują do miana „niezależnych”, eliminują treści niewygodne dla obozu władzy, mamy do czynienia z klasyczną formą cenzury. Tyle że przebranej w szaty „polityki redakcyjnej”.

Z punktu widzenia Prawa prasowego, sprawa może być poważna. Art. 44 ust. 1 wprost zabrania tłumienia krytyki prasowej – za co grożą sankcje karne, włącznie z karą pozbawienia wolności. A jednak w Polsce 2025 roku taka praktyka staje się coraz bardziej powszechna. Tłumienie debaty, eliminowanie głosów sprzeciwu, marginalizowanie krytyków — to wszystko dzieje się nie wbrew systemowi, lecz za jego przyzwoleniem. Dogmat władzy staje się tu nadrzędnym imperatywem, któremu media – z własnej woli lub z oportunizmu – zaczynają służyć.

W tle tej sprawy są również miliony złotych przekazane przez Fundusz Sprawiedliwości mediom takim jak Wirtualna Polska. Pieniądze, które miały pomagać ofiarom przestępstw, trafiały do redakcji tworzących artykuły chwalące PiS i Suwerenną Polskę – często pod fikcyjnymi nazwiskami. Nie ma mowy o przypadkowej polityce redakcyjnej. To przemyślana forma politycznego sponsoringu.

Gdy autorzy tacy jak Jan Piński przypominają o tych zależnościach – nie spotykają się z merytoryczną odpowiedzią, lecz z uciszeniem. W tym kontekście usunięcie jego książek z Audioteki jest nie tylko gestem ekonomicznym, ale również przemocą symboliczną i polityczną. Pokazuje to, jak łatwo władza – nawet pośrednia, finansowa – może uciszyć krytyka, wykorzystując prywatne podmioty jako narzędzia represji.

To klasyczny mechanizm znany z systemów autorytarnych. Tyle że dziś działa w nowej odsłonie – pod płaszczykiem rynku, decyzji biznesowych i „wolności redakcyjnej”. Jednak tam, gdzie wolność słowa ustępuje miejsca lojalności wobec rządzących, tam kończy się demokracja, a zaczyna dogmatyzm – polityczny, medialny, światopoglądowy.

Dlatego ten przypadek powinien nas wszystkich zaalarmować. Bo walka z dogmatami nie ogranicza się do religii. To również sprzeciw wobec każdej władzy, która uważa się za nietykalną, każdej instytucji, która zamyka usta krytykom, i każdego medium, które rezygnuje z niezależności na rzecz korzyści politycznych czy finansowych.

Antydogmatyzm to odwaga mówienia „nie” tam, gdzie większość milczy. To prawo do innego zdania – nawet jeśli komuś przeszkadza.


źródło: Wiesci24.pl


© 2026 Antyteizm.pl Motyw WordPress, autor: Kadence WP  |  Polityka prywatności