Dlaczego Iran jest przestrogą przed państwem religijnym? Historia, o której warto pamiętać
Jesienią 1978 roku Iran znalazł się na krawędzi historycznego przełomu. Miliony ludzi wyszły na ulice, domagając się końca rządów szacha Mohammada Rezy Pahlawiego, którego monarchia od lat była oskarżana o brutalne represje, korupcję oraz działalność tajnej policji SAVAK.
Dla wielu Irańczyków rewolucja miała oznaczać odzyskanie wolności i zakończenie autorytarnych rządów. Jednak wydarzenia, które nastąpiły po zwycięstwie rewolucji, pokazały, że obalenie jednego systemu opresji nie musi prowadzić do wolnego społeczeństwa.
Religia stała się narzędziem politycznej mobilizacji
W przeciwieństwie do wielu wcześniejszych rewolucji XX wieku, irański bunt nie opierał się na ideologiach socjalistycznych ani marksistowskich. Jego główną siłą napędową stał się islam szyicki oraz duchowieństwo skupione wokół ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego.
Meczety przekształciły się w centra organizowania protestów, a religijna symbolika stała się skutecznym narzędziem mobilizacji milionów ludzi. Wielu zachodnich obserwatorów uznało ten ruch za spontaniczny zryw społeczeństwa walczącego o sprawiedliwość.
Niewielu przewidywało, że po zwycięstwie rewolucji władza zostanie skoncentrowana w rękach przywódców religijnych, którzy rozpoczną budowę państwa podporządkowanego doktrynie religijnej.
Republika Islamska zamiast demokratycznych reform
Po powrocie ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego do Teheranu w 1979 roku rozpoczęto tworzenie Republiki Islamskiej Iranu.
Nowe władze bardzo szybko zaczęły podporządkowywać państwo zasadom prawa religijnego. W praktyce oznaczało to stopniowe ograniczanie swobód obywatelskich oraz podporządkowanie życia publicznego interpretacjom duchownych.
Religia przestała pełnić wyłącznie funkcję duchową, stając się fundamentem systemu politycznego oraz narzędziem sprawowania kontroli nad społeczeństwem.
Największą cenę zapłaciły kobiety
Jednymi z pierwszych ofiar nowego porządku stały się kobiety.
Już w marcu 1979 roku tysiące kobiet protestowało na ulicach Teheranu przeciwko obowiązkowi zakrywania włosów oraz ograniczaniu ich praw.
Demonstracje były brutalnie tłumione przez bojówki Hezbollahu, a kolejne przepisy coraz bardziej ograniczały wolność kobiet w życiu publicznym i prywatnym.
Z czasem podobne represje zaczęły dotykać również przeciwników politycznych, przedstawicieli mniejszości religijnych, wyznawców religii bahá’í, Kurdów oraz homoseksualistów.
Ostrzeżenia pojawiły się bardzo wcześnie
Nie wszyscy zachodni intelektualiści dali się przekonać, że rewolucja doprowadzi do wolności.
Już pod koniec 1978 roku historyk Maxime Rodinson ostrzegał, że fundamentalizm religijny może prowadzić do ograniczenia praw kobiet, kar cielesnych oraz prześladowania przeciwników politycznych.
Podobny głos zabrzmiał w liście irańskiej emigrantki podpisującej się jako Atoussa H., opublikowanym w „Le Nouvel Observateur”. Autorka przestrzegała, że Irańczycy mogą zostać zmuszeni do wyboru pomiędzy terrorem policji SAVAK a religijnym fanatyzmem.
Historia pokazała, że te obawy okazały się uzasadnione.
Religijny autorytaryzm
Rewolucja irańska stała się jednym z najbardziej wyrazistych przykładów tego, że religia wykorzystywana jako narzędzie sprawowania władzy może prowadzić do równie silnych ograniczeń wolności jak świeckie dyktatury.
Zmieniły się symbole, hasła i przywódcy, ale nie zniknęły mechanizmy kontroli społeczeństwa. Wręcz przeciwnie – uzyskały dodatkowe uzasadnienie w postaci religijnego autorytetu.
Kiedy przepisy państwowe zaczynają być przedstawiane jako niepodważalna wola Boga, sprzeciw wobec władzy staje się jednocześnie sprzeciwem wobec religii, co znacznie utrudnia społeczną debatę i ogranicza możliwość krytyki.
Lekcja aktualna również dzisiaj
Od wydarzeń z 1979 roku minęło już niemal pół wieku, jednak Iran pozostaje jednym z najczęściej przywoływanych przykładów skutków połączenia religii z aparatem państwowym.
Represje wobec uczestników ruchu „Kobieta, życie, wolność” pokazały, że system oparty na religijnym autorytecie nadal wykorzystuje aparat państwowy do tłumienia protestów oraz egzekwowania określonych norm światopoglądowych.
Iran pokazał, że obalenie dyktatury nie wystarcza, by zbudować wolne państwo. Jeśli władzę przejmują instytucje religijne podporządkowujące prawo własnej doktrynie, autorytaryzm jedynie zmienia swoje oblicze.
To właśnie dlatego rozdział religii od państwa pozostaje jednym z najważniejszych fundamentów nowoczesnego społeczeństwa obywatelskiego. Tam, gdzie instytucje religijne otrzymują nieograniczony wpływ na władzę i prawo, bardzo łatwo dochodzi do ograniczania praw człowieka, podporządkowania kobiet oraz tłumienia wolności słowa pod pretekstem obrony świętych wartości.
