Młodzi odchodzą od szkolnej religii. Rekordowy kryzys katechezy i słabnący wpływ Kościoła
Po raz pierwszy większość uczniów rezygnuje z religii
Najnowszy raport „Młodzież 2025”, opublikowany na początku czerwca przez Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) oraz Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom, pokazuje zjawisko, które jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się nieprawdopodobne. Po raz pierwszy od rozpoczęcia badań większość uczniów ostatnich klas szkół ponadpodstawowych nie uczestniczy w szkolnych lekcjach religii.
Badanie przeprowadzono pod koniec 2025 roku wśród uczniów ostatnich klas 65 liceów ogólnokształcących publicznych i niepublicznych, techników oraz szkół branżowych, zlokalizowanych w 56 miejscowościach.
Wyniki są jednoznaczne. 65 procent uczniów nie uczęszcza na religię, a uczestniczy w niej już tylko 35 procent badanych.
To największy spadek od czasu wprowadzenia katechezy do polskich szkół.
Od triumfu do odwrotu
Badania z cyklu „Młodzież” prowadzone są od początku lat dziewięćdziesiątych. Pierwszy pomiar wykonano w roku szkolnym 1990/1991, kiedy religia została przeniesiona z sal parafialnych do szkół publicznych.
W czasach, gdy katecheza odbywała się przy parafiach, uczestniczyło w niej około 92 procent uczniów. Po wejściu religii do szkół frekwencja spadła do 81 procent, lecz później zaczęła rosnąć.
Szczyt osiągnięto w 2010 roku, gdy na religię uczęszczało 93 procent młodzieży.
Od tego momentu rozpoczął się jednak stały i systematyczny odpływ uczniów.
Już w 2013 roku zanotowano pierwszy znaczący spadek, a każda kolejna edycja badań przynosiła coraz gorsze wyniki dla katechezy szkolnej.
Rok 2021 – punkt zwrotny
Prawdziwe załamanie nastąpiło w 2021 roku.
Wówczas w szkolnej religii uczestniczyło już tylko 54 procent uczniów, co oznaczało spadek aż o 16 punktów procentowych względem poprzedniego badania.
Trudno nie zauważyć związku tego procesu z wydarzeniami społecznymi tamtego okresu. W pamięci młodych ludzi pozostało zaostrzenie prawa antyaborcyjnego jesienią 2020 roku, które było szeroko kojarzone z wpływem Kościoła na politykę państwa. Jednocześnie opinię publiczną regularnie poruszały informacje o kolejnych skandalach obyczajowych oraz przestępstwach popełnianych przez duchownych.
Dla wielu młodych osób był to moment utraty zaufania do instytucji, która przez dekady przedstawiała się jako moralny autorytet.
Decyzje ministerstwa przyspieszyły odpływ
Kolejne zmiany nastąpiły za kadencji minister edukacji Barbary Nowackiej.
Najpierw zdecydowano, że ocena z religii nie będzie wliczana do średniej końcowej. Następnie wprowadzono zasadę, zgodnie z którą lekcje religii mogą odbywać się wyłącznie przed obowiązkowymi zajęciami lub po ich zakończeniu.
W praktyce oznaczało to koniec sytuacji, w której część uczniów uczęszczała na katechezę wyłącznie dla dodatkowej oceny albo dlatego, że była ona umieszczona pomiędzy innymi lekcjami.
Rezultat okazał się spektakularny. W porównaniu z rokiem 2021 frekwencja spadła o kolejne 19 punktów procentowych.
Duże miasta odwracają się od katechezy
Raport pokazuje również ogromne różnice między miejscem zamieszkania uczniów.
Na wsiach w religii uczestniczy obecnie 45 procent młodzieży, natomiast w dużych miastach odsetek ten wynosi jedynie 19–22 procent.
Najszybszy odpływ nastąpił w miastach liczących od 100 do 499 tysięcy mieszkańców, gdzie frekwencja zmniejszyła się w ciągu czterech lat o ponad połowę.
Wyjątkiem są największe polskie metropolie powyżej 500 tysięcy mieszkańców:
- Warszawa
- Kraków
- Wrocław
- Łódź
- Poznań
To jedyna grupa miast, w której zainteresowanie katechezą nieznacznie wzrosło – o 6 punktów procentowych.
Religia traci nawet wierzących
Najbardziej zaskakujące są dane dotyczące uczniów deklarujących przywiązanie do wiary.
Spadek uczestnictwa w katechezie wśród osób określających się jako głęboko wierzące oraz wierzące wyniósł aż 26 punktów procentowych.
Oznacza to, że coraz więcej młodych ludzi oddziela osobiste przekonania od obowiązkowej szkolnej katechezy.
Dla instytucji kościelnych jest to szczególnie niepokojący sygnał. Problemem przestaje być wyłącznie utrata osób niewierzących. Nawet część młodzieży identyfikującej się z religią nie widzi sensu uczestniczenia w zajęciach prowadzonych pod nadzorem Kościoła.
Katecheza przegrywa walkę o uwagę młodzieży
Badacze zapytali również uczniów o ocenę samych lekcji religii.
41 procent uważa, że niczym szczególnym się one nie wyróżniają.
27 procent określa je wprost jako nudne.
Jedynie 32 procent uczniów uznaje je za interesujące i uczestniczy w nich z własnej chęci.
To kolejny sygnał pokazujący, że tradycyjny model nauczania religii coraz słabiej odpowiada oczekiwaniom młodego pokolenia.
Religia przegrywa z codziennym życiem
Badanie pokazuje również zmianę systemu wartości.
Jedynie 5 procent uczniów umieszcza życie zgodne z zasadami religijnymi wśród trzech najważniejszych celów życiowych.
Znacznie wyżej znajdują się:
- miłość,
- przyjaźń,
- szczęśliwe życie rodzinne,
- ciekawa praca,
- rozwój zawodowy,
- bezpieczeństwo materialne,
- życie seksualne.
Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych podobnych odpowiedzi udzielało około 10 procent badanych.
Coraz mniej wiary i praktyk religijnych
Pod koniec 2025 roku:
- 55 procent uczniów określało się jako wierzący lub głęboko wierzący,
- 24 procent deklarowało niewiarę,
- około 20 procent pozostawało niezdecydowanych.
Dla porównania, wśród dorosłych Polaków niewierzących jest około 6 procent, a wierzących około 85 procent.
Jeszcze bardziej widoczna jest różnica w praktykach religijnych.
Co najmniej raz w tygodniu do kościoła chodzi jedynie 24 procent uczniów, podczas gdy wśród ogółu dorosłych Polaków odsetek ten wynosi około 36 procent.
Jednocześnie aż 45 procent młodych ludzi nie praktykuje religijnie w ogóle.
Co szczególnie interesujące, nawet wśród osób określających się jako głęboko wierzące znajduje się 11 procent uczniów, którzy nie chodzą do kościoła.
Religijność a stosunek do osób LGBT+
Jednym z najbardziej wymownych fragmentów raportu są dane dotyczące postaw wobec społeczności LGBT+.
Akceptację osób nieheteronormatywnych deklaruje:
- 53 procent uczniów niepraktykujących religijnie,
- zaledwie 25 procent uczniów regularnie chodzących do kościoła.
Wśród osób określających się jako głęboko wierzące poziom niechęci wobec osób LGBT+ sięga 51 procent.
W grupie niewierzących wynosi natomiast 20 procent.
Jednocześnie 83 procent niewierzących uczniów deklaruje znajomość osoby LGBT+, podczas gdy 60 procent głęboko wierzących twierdzi, że nie ma takich osób w swoim otoczeniu.
Dane te pokazują, jak silnie konserwatywny przekaz części środowisk religijnych wpływa na postawy młodych ludzi. Trudno mówić o realizacji idei miłości bliźniego, gdy publiczne wypowiedzi niektórych duchownych przez lata przedstawiały osoby LGBT+ jako zagrożenie dla społeczeństwa.
Kryzys katechezy jest częścią większej zmiany
Raport „Młodzież 2025” pokazuje proces znacznie szerszy niż tylko spadek zainteresowania szkolną religią.
Młode pokolenie coraz częściej odrzuca model społeczeństwa oparty na ścisłym sojuszu Kościoła i państwa, konserwatywnym autorytecie oraz przekonaniu, że instytucje religijne powinny wpływać na edukację, prawo i życie publiczne.
Jeszcze kilkanaście lat temu szkolna katecheza wydawała się trwałym elementem polskiego systemu edukacji. Dziś coraz więcej uczniów traktuje ją jako relikt epoki, w której religijne instytucje posiadały znacznie większy wpływ na kształtowanie światopoglądu młodych ludzi.
Wyniki badania CBOS sugerują, że ten proces nie tylko trwa, ale może w kolejnych latach jeszcze bardziej przyspieszyć.
