Antyteizm.pl - desktop banner Antyteizm.pl - mobile banner

Religijna presja pod szpitalem w Lubaniu. Modlitwy, megafony i baner z Hitlerem

Antyklerykalizm • 21 maja 2026

Wokół szpitala w Lubaniu na Dolnym Śląsku od miesięcy trwa atmosfera polityczno-religijnej presji, która coraz bardziej przypomina ideologiczną kampanię niż zwykły protest. Pod budynkiem miejscowego szpitala regularnie odbywają się manifestacje środowisk antyaborcyjnych, podczas których pojawiają się megafony, odgłosy płaczu noworodków, różańce, a nawet banery z wizerunkiem Adolfa Hitlera. Wszystko dlatego, że od lutego 2026 roku na oddziale położniczym pracuje tam dr Gizela Jagielska.

Na tablicach ogłoszeń przy jednym z kościołów w Lubaniu pojawiły się plakaty Fundacji Ratuj Życie zachęcające do udziału w „publicznym różańcu o zatrzymanie aborcji”. Organizatorzy zaplanowali cykliczne zgromadzenia pod szpitalem — zawsze w czwartą sobotę miesiąca — aż do lutego 2027 roku.

Demonstracje pod szpitalem i głośne nagrania

Według władz placówki manifestanci zbierają się regularnie przed wejściem do NZOZ Łużyckiego Centrum Medycznego w Lubaniu. Uczestnicy używają urządzeń nagłaśniających skierowanych w stronę szpitala. Z megafonów emitowane są modlitwy, religijne pieśni oraz nagrania płaczących niemowląt.

Prezes placówki, Anna Płotnicka-Mieloch, podkreśla, że sytuacja destabilizuje pracę szpitala i uderza przede wszystkim w pacjentów.

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy oddziału intensywnej terapii znajdującego się nad izbą przyjęć. Lekarze mają problem ze skupieniem się na ratowaniu ciężko chorych osób, gdy za oknami trwają wielogodzinne zgromadzenia z nagłośnieniem.

Jak relacjonuje kierownictwo szpitala, w budynku przebywają również kobiety po utracie ciąży lub dzieci. Dla wielu z nich odtwarzanie płaczu noworodków tuż pod oknami ma być wyjątkowo traumatycznym doświadczeniem.

„Nie chodzi o dzieci, tylko o ideologię”

Szpital próbował wielokrotnie rozwiązać problem pokojowo. Kierownictwo prosiło organizatorów o opuszczenie terenu placówki, ustawiono także tablice informujące, że jest to teren prywatny. Nie przyniosło to efektu.

Według relacji władz szpitala w demonstracjach uczestniczy zwykle około 30–40 osób, głównie te same środowiska. Organizatorem ma być mężczyzna z Jeleniej Góry, a okresowo pojawiają się również osoby związane z Ruchem Obrony Granic ze Zgorzelca, kojarzonym ze środowiskiem Roberta Bąkiewicza.

Jednocześnie wielu mieszkańców powiatu ma wspierać szpital oraz decyzję o zatrudnieniu dr Gizeli Jagielskiej.

Baner z Hitlerem i ksiądz odmawiający różaniec

Jedna z demonstracji wywołała szczególnie duże kontrowersje. Jak relacjonuje prezeska placówki, podczas jednej z pikiet pojawił się duchowny w sutannie, który modlił się i śpiewał z gitarą na tle ogromnego baneru przedstawiającego Adolfa Hitlera oraz zdjęcia martwego płodu.

W wydarzeniu miało uczestniczyć także dziecko w wieku około 9–10 lat.

Po tej sytuacji do diecezji legnickiej została wysłana oficjalna skarga. W piśmie zwrócono uwagę zarówno na zakłócanie spokoju pacjentów, jak i używanie symboliki nazistowskiej w otoczeniu placówki medycznej.

Odpowiedź z kurii nadeszła po miesiącu. Władze diecezji stwierdziły, że jeśli duchowny uczestniczył w zgromadzeniu, to robił to jako osoba prywatna, a kościelne osoby prawne nie są stroną sporu.

Według relacji kierownictwa szpitala ksiądz pojawiał się później ponownie podczas kolejnych manifestacji.

Prokuratura bada sprawę

Sprawą zainteresowała się prokuratura. Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, Ewa Węglarowicz-Makowska, zawiadomienie zostało przekazane do Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim.

Postępowanie dotyczy między innymi publicznego prezentowania symboliki nawiązującej do ustroju narodowosocjalistycznego poprzez używanie baneru z wizerunkiem Adolfa Hitlera, a także znieważania personelu medycznego poprzez porównywanie go do nazistowskich zbrodniarzy.

Śledczy badają również zgłaszane wobec pracowników szpitala groźby, w tym hasła typu „kula w łeb”.

Na obecnym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Starosta: „Dostaję setki maili”

Presja spadła także na starostę lubańskiego Zbigniewa Zjawina, który wspiera rozwój miejscowego szpitala i decyzję o zatrudnieniu dr Gizeli Jagielskiej.

Starosta poinformował, że podczas demonstracji pod budynkiem starostwa emitowano wielominutowe nagrania oskarżające go o współudział w aborcjach. Na transparentach umieszczano jego wizerunek obok drastycznych zdjęć płodów.

Jak relacjonuje, urząd otrzymuje dziesiątki, a nawet setki maili z żądaniami zwolnienia lekarki. W wiadomościach mają pojawiać się również wezwania do ekskomuniki wobec starosty.

Zbigniew Zjawin przyznaje, że sam jest osobą wierzącą i przeciwnikiem aborcji, ale jednocześnie uważa, że kobiety muszą mieć dostęp do pełnej opieki medycznej oraz specjalistycznej pomocy w trudnych sytuacjach.

Jedyna porodówka na Dolnym Śląsku ze wzrostem liczby porodów

Władze powiatu podkreślają, że celem jest rozwój nowoczesnego oddziału położniczego, ginekologicznego i neonatologicznego dla mieszkanek regionu.

Według starosty lubańska porodówka jest obecnie prawdopodobnie jedyną na Dolnym Śląsku, która notuje wzrost liczby porodów.

Wielu mieszkańców — szczególnie kobiet — ma otwarcie wspierać pozostawienie dr Gizeli Jagielskiej w szpitalu. Jak podkreśla starosta, pacjentki chcą po prostu czuć się bezpiecznie i mieć dostęp do profesjonalnej opieki na miejscu.

Cała sytuacja pokazuje jednak coś więcej niż lokalny konflikt. Pod szpitalem w Lubaniu religijna manifestacja coraz mocniej zaczyna przypominać próbę wywierania presji na lekarzy, samorządowców i kobiety korzystające z publicznej ochrony zdrowia. Gdy w tle pojawiają się banery z Hitlerem, groźby wobec personelu i wielogodzinne modlitwy pod oknami oddziałów szpitalnych, trudno mówić już o spokojnym „świadectwie wiary”. Coraz bardziej przypomina to ideologiczną demonstrację prowadzoną kosztem pacjentów.

Religijna presja pod szpitalem w Lubaniu. Modlitwy, megafony i baner z Hitlerem

© 2026 Antyteizm.pl by Agencja SEPSIS  |  Kadence WP  |  Polityka prywatności