Argentyna: Papież Franciszek nie zatrzymał odpływu wiernych
Przez lata wielu komentatorów oczekiwało, że wybór papieża pochodzącego z Ameryki Łacińskiej doprowadzi do wzrostu znaczenia Kościoła katolickiego w regionie. Dane pokazują jednak zupełnie inny obraz.
Pontyfikat papieża Franciszka, pierwszego papieża z Ameryki Łacińskiej oraz byłego arcybiskupa Buenos Aires, nie przełożył się na zauważalne statystycznie odwrócenie trendów religijnych w jego ojczyźnie.
Według badań renomowanego waszyngtońskiego instytutu Pew Research Center, w momencie jego inauguracji na Stolicy Piotrowej 71 proc. mieszkańców Argentyny deklarowało się jako katolicy. Do 2024 roku – ostatniego pełnego roku przed jego śmiercią – odsetek ten spadł do 58 proc., czyli o 13 punktów procentowych.
Oznacza to, że nie potwierdziły się oczekiwania związane z tzw. „efektem Franciszka”, czyli przypuszczeniem, że papież pochodzący z danego kraju zwiększy zainteresowanie Kościołem wśród rodaków.
Podobne procesy widoczne są również w innych państwach regionu:
- Brazylia: spadek z 61 proc. do 46 proc. (–15 punktów procentowych),
- Chile: spadek z 64 proc. do 46 proc. (–18 punktów procentowych),
- Kolumbia: spadek z 79 proc. do 60 proc. (–19 punktów procentowych),
- Meksyk: spadek z 81 proc. do 60 proc. (–14 punktów procentowych).
Na tle tych państw wyróżnia się jedynie Peru, gdzie zmiana była najmniejsza. Tam odsetek osób deklarujących katolicyzm zmniejszył się z 76 proc. do 67 proc., czyli o „tylko” 9 punktów procentowych.
Przypadek Argentyny pokazuje, że nawet obecność rodaka na najwyższym stanowisku w Kościele nie musi prowadzić do wzrostu liczby wiernych. Procesy sekularyzacyjne oraz zmiany społeczne okazują się silniejsze niż symboliczne znaczenie pochodzenia papieża.
