Białoruś: Kościół w panice przez język białoruski? Katolickie media grzmią!
„W katolickich parafiach na Grodzieńszczyźnie (…) język polski jest stopniowo zastępowany przez białoruski” — alarmują katolickie portale, wywołując kolejną debatę wokół zmian zachodzących w Kościele na terenie Białorusi.
Według części środowisk związanych z mediami religijnymi problemem ma być fakt, że w niektórych świątyniach coraz częściej używany jest język białoruski zamiast polskiego. Sprawa dotyczy między innymi miejscowości Żuprany, gdzie nowy proboszcz, ks. Artur Liaszniewski, prowadzi nabożeństwa po białorusku. Co więcej — jak podkreślają krytycy tych zmian — również teksty liturgii mają być wyświetlane wiernym właśnie w tym języku.
Dla części komentatorów stało się to dowodem rzekomej „białorutenizacji” Kościoła w regionie. Portal Kresy24.pl pyta wręcz: „Polskość w odwrocie?”. Problem polega jednak na tym, że narracja ta całkowicie pomija historyczne i społeczne realia samej Grodzieńszczyzny.
Tereny te od blisko 200 lat — poza okresem 1921–1939 — nie znajdują się w granicach Polski. Mimo to niektóre środowiska nadal traktują dominację języka polskiego w lokalnych parafiach jako coś oczywistego, a używanie języka białoruskiego jako zagrożenie kulturowe.
Tymczasem zmieniła się również struktura samego duchowieństwa. Dawniej znaczną część księży stanowili obywatele Polski. Obecnie większość duchownych to już Białorusini, dlatego naturalnym staje się odprawianie nabożeństw w języku używanym przez lokalną społeczność.
Cała sytuacja pokazuje, jak silnie religia bywa mieszana z polityką narodową i historycznymi sentymentami. Dla jednych język liturgii jest wyłącznie narzędziem komunikacji z wiernymi. Dla innych staje się symbolem walki o wpływy kulturowe i narodową tożsamość — nawet poza granicami własnego państwa.
