Dania: Grenlandia i zaufanie opatrzności. Religijna odpowiedź na światowe napięcia
Biskup Kopenhagi Czesław Kozon, sprawujący opiekę duszpasterską nad tamtejszą niewielką wspólnotą, wystosował przesłanie do wiernych związanych z jedyną katolicką parafią na wyspie. Chodzi o parafię w Nuuk, gdzie posługę pełni franciszkanin Tomaž Majcen.
W obliczu rosnących napięć politycznych i międzynarodowych hierarcha nie wskazywał jednak konkretnych rozwiązań społecznych czy politycznych. Zamiast tego wezwał wiernych do „zaufania miłosierdziu i opatrzności Boga w obliczu rosnących napięć i niepokojów”.
W swoim liście podkreślał również potrzebę nadziei i modlitwy, prosząc, aby Bóg „prowadził rządzących światem i otworzył ich na swoją mądrość”.
Cała sytuacja nabiera jeszcze bardziej symbolicznego charakteru, gdy spojrzy się na geopolityczne znaczenie Grenlandii, o którą coraz mocniej rywalizują światowe mocarstwa. W czasie gdy państwa inwestują miliardy w wojsko, dyplomację i strategiczne wpływy w Arktyce, religijna odpowiedź części duchowieństwa nadal sprowadza się do apeli o modlitwę i zawierzenie siłom nadprzyrodzonym.
Najbardziej ironicznie brzmi jednak końcowa uwaga autora tekstu, który zauważa, że jeśli amerykańscy żołnierze rzeczywiście posłuchają swojego biskupa polowego, wtedy życzenia hierarchy z Kopenhagi mogą się spełnić.
To kolejny przykład pokazujący, jak często instytucje religijne próbują przedstawiać duchowe deklaracje jako odpowiedź na bardzo realne konflikty polityczne, militarne i społeczne XXI wieku.
