Filipiny: ksiądz i masoneria
Na Filipinach wydarzyła się scena, która idealnie pokazuje, jak groteskowa potrafi być rzeczywistość Kościoła. Duchowny z zakonu augustianów bosych, ks. Libby Daños, wziął udział w uroczystości w mieście Ormoc, podczas której… poświęcił tablicę ozdobioną kielnią, cyrklem i numerem lokalnej loży wolnomularskiej.
Zdjęcia z ceremonii natychmiast obiegły internet i wywołały burzę. Zakon nie czekał długo — kapłan został zawieszony we wszystkich czynnościach kapłańskich. W oficjalnych komunikatach przełożeni podkreślili, że masoneria „jest fundamentalnie niezgodna z doktryną katolicką” i odwołali się do rzekomo „wielowiekowej nauki Kościoła”.
Przeor zgromadzenia, Luigi Kerschbamer, wydał specjalne oświadczenie, w którym zapewnił, że duchowny wyraził skruchę i tłumaczył, iż „nie do końca zdawał sobie sprawę, w jakiej ceremonii bierze udział”.
W skrócie: ksiądz poświęca masońską tablicę, nie wie co robi, zakon robi aferę, a internet ma nowy viral. Klasyczny kościelny absurd – pełen powagi, której nikt nie powinien traktować poważnie.
