Francja: szkoła katolicka pod presją. Lawina zgłoszeń po latach milczenia
Kolejny wstrząs wokół instytucji religijnych we Francji. Sprawa katolickiej szkoły Notre-Dame-de-Bétharram (obecnie działającej pod nazwą Le Beau Rameau) pokazuje, jak długo system potrafił ignorować dramat byłych uczniów.
Dopiero w 2023 roku dawni wychowankowie zaczęli publicznie opowiadać o swoich doświadczeniach w mediach społecznościowych. To uruchomiło prawdziwą lawinę zgłoszeń. Do tej pory wpłynęło już ponad 230 skarg dotyczących wydarzeń z lat 1950–2010. Według dostępnych informacji około 100–110 przypadków dotyczyło czynów o charakterze seksualnym.
Placówka znajduje się w południowo-zachodniej części Francji i przez dekady funkcjonowała jako katolicka szkoła prowadzona przez duchownych. Byli uczniowie opisują wieloletnie przypadki przemocy wobec dzieci oraz atmosferę milczenia i bezkarności.
Wiele spraw nie może już zostać rozliczonych przed sądem z powodu przedawnienia. To właśnie ten fakt ponownie rozpalił debatę o odpowiedzialności instytucjonalnej Kościoła oraz o realnej ochronie dzieci przed nadużyciami w zamkniętych środowiskach religijnych.
Sprawą zajmuje się obecnie parlamentarna komisja dochodzeniowa. Według zapowiedzi propozycje zmian w prawie mają zostać przedstawione jeszcze w lutym 2026 roku.
To kolejny przykład sytuacji, w której ogromna liczba zgłoszeń pojawia się dopiero po latach — dopiero wtedy, gdy ofiary widzą, że nie są same. I kolejny raz pojawia się pytanie: ile podobnych historii nadal pozostaje ukrytych za murami instytucji budujących swój autorytet na moralności i zaufaniu społecznym?
