Francja: transgraniczna opieka duszpasterska i znikające ofiary
Francuski wymiar sprawiedliwości zwrócił się do władz Maroka o pomoc w postępowaniu dotyczącym duchownego z diecezji Dijon. Sprawa dotyczy księdza Yves’a Grosjeana, wobec którego w maju 2025 roku sformułowano poważne zarzuty związane z przestępstwami wobec osób nieletnich.
Po jego zatrzymaniu organizacje wspierające osoby pokrzywdzone ustaliły, że liczba poszkodowanych może być znacznie większa, niż początkowo zakładano. Do tej pory zidentyfikowano co najmniej 16 kolejnych ofiar, a aktywiści podkreślają, że to prawdopodobnie nie jest pełna lista.
Sąd w Dijon wystąpił więc do marokańskich instytucji państwowych z wnioskiem o wsparcie w odnalezieniu osób poszkodowanych oraz w ściganiu czynów, do których miało dochodzić na terenie Rabat. To właśnie tam ksiądz Yves Grosjean pełnił posługę w latach 2017–2024.
Jak ustaliły francuskie media, duchowny został przeniesiony do Maroka krótko po pojawieniu się pierwszych oskarżeń dotyczących wykorzystywania dzieci. Decyzja ta, zamiast wyjaśnić sprawę, skutecznie utrudniła jej rozliczenie i doprowadziła do międzynarodowego postępowania prawnego.
Dla wielu obserwatorów sytuacja ta stanowi kolejny przykład mechanizmu polegającego na przesuwaniu problemu geograficznie, zamiast jego rozwiązania. Zamiast natychmiastowej reakcji i ochrony potencjalnych ofiar, zastosowano znaną strategię administracyjnego „znikania” – z jednego kraju do drugiego, z jednej diecezji do kolejnej.
W efekcie sprawą zajmują się dziś nie tylko sądy we Francji, ale również instytucje w Maroku, a lista poszkodowanych wciąż może się wydłużać.
