Indonezja: Biblia w Papui po 60 latach
W odległym, górzystym zakątku Indonezji zakończono wieloletni projekt, który misjonarze opisują jako przełom: ukazało się pierwsze kompletne wydanie Biblii w języku Ngalik. Dla części odbiorców to opowieść o determinacji i logistyce pracy w trudnym terenie; dla innych — przykład konsekwentnego rozszerzania wpływów poprzez język i edukację religijną.
Początek tej historii datowany jest na 1960 r., gdy kanadyjscy misjonarze Ed i Shirley Maxey dotarli do społeczności ludu Ngalik, liczącej 8 500 osób. Grupa ta żyje w trudno dostępnym, górzystym regionie Papui. Od tamtego momentu — jak podaje relacja — oni, a następnie ich syn, systematycznie przekładali fragmenty Biblii na język tubylców.
Obecnie, po dekadach pracy translatorskiej, do rąk mieszkańców Silimo Valley trafiła cała Biblia. Jednocześnie sami misjonarze podkreślają, że ten etap nie oznacza końca działań. W planach na 2026 r. mają się pojawić loty zwiadowcze nad rzekami Mamberamo i Roufaer, aby dotrzeć do kolejnych społeczności określanych jako nieewangelizowane plemiona.
W uzasadnieniach, które pojawiają się w tej narracji, język jest przedstawiany jako narzędzie budowania zaufania i poczucia „zaadresowania” przekazu do konkretnej osoby. W tekście przytoczono wypowiedź, która ma tłumaczyć sens wielojęzycznego przekładu:
„Bóg mógł przemówić jednym językiem, ale tego nie zrobił. Wybrał wiele. Bo od samego początku chciał powiedzieć każdemu: Widzę cię. Mówię twoim językiem. Kocham cię” — tłumaczy trudności misjonarka.
