Kolumbia: czy prezydent nie może mieć zdania o postaci religijnej?
„Władze cywilne nie mogą wydawać osądów teologicznych” – stwierdzili biskupi w Kolumbii po wypowiedzi prezydenta Gustavo Petro, który podczas publicznego wystąpienia odniósł się do możliwej relacji między Jezusem a Marią Magdaleną.
Do sytuacji doszło podczas uroczystości ponownego otwarcia szpitala San Juan de Dios w Bogocie. W trakcie przemówienia prezydent Gustavo Petro zasugerował, że Jezus mógł mieć „relację” z Marią Magdaleną. Jak stwierdził, „człowiek taki jak Jezus nie mógł istnieć bez miłości”.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Kolumbijska Konferencja Biskupia niemal natychmiast opublikowała oficjalne stanowisko. W komunikacie przypomniano, że „szacunek dla wierzeń religijnych jest zasadą chronioną przez kolumbijski porządek konstytucyjny”.
Biskupi podkreślili również, że Jezus Chrystus nie może być redukowany do świeckich interpretacji i że jego postać powinna być rozpatrywana wyłącznie w ramach nauczania religijnego.
Cała sytuacja rodzi jednak interesujące pytanie. Skoro przedstawiciele instytucji religijnych twierdzą, że „Władze cywilne nie mogą wydawać osądów teologicznych”, to czy ta zasada działa wyłącznie w jedną stronę? W wielu krajach duchowni regularnie zabierają głos w sprawach prawa, polityki, edukacji, bioetyki czy funkcjonowania państwa.
W efekcie powstaje paradoks: politykowi zarzuca się wypowiadanie opinii dotyczącej postaci religijnej, natomiast udział przedstawicieli organizacji religijnych w debacie o prawie świeckim często uznawany jest za coś całkowicie naturalnego.
To kolejny przykład sytuacji, w której granice między sferą religijną a świecką stają się przedmiotem sporu – i w której pytanie o to, kto może interpretować symbole oraz postacie religijne, okazuje się równie kontrowersyjne jak same interpretacje.
