Pakistan: Komisja do spraw bluźnierstwa
W Pakistanie znów powraca temat tzw. przepisów o bluźnierstwie. Sąd Najwyższy w Islamabadzie nakazał rządowi powołać specjalną komisję, która ma sprawdzić, w jaki sposób to kontrowersyjne prawo jest stosowane i dlaczego tak często staje się narzędziem krzywdzenia ludzi.
Oficjalnie chodzi o „ochronę” islamu i proroka Mahometa. W praktyce jednak ustawa stała się wygodnym orężem do prywatnych porachunków, zastraszania sąsiadów czy przejmowania cudzej ziemi. Human Rights Watch opisała niedawno, że nadużycia są wręcz nagminne, a absurd polega na tym, że wystarczy oskarżenie – często bez żadnych dowodów – by ktoś trafił do więzienia i stał się celem wściekłego tłumu.
Tragiczny przykład to historia Rimshy Masih – 14-letniej dziewczynki z zespołem Downa, oskarżonej przez sąsiada o spalenie kilku kartek z Koranu. Dziewczynę aresztowano, mieszkańcy domagali się jej śmierci, a rodzina musiała uciekać przed linczem. To nie jednostkowy przypadek, lecz symbol systemu, w którym religijne prawo prowadzi do szaleństwa i przemocy.
Pakistańskie ustawodawstwo zamiast budować sprawiedliwość, stało się ucieleśnieniem absurdu – religia wykorzystywana jest jako usprawiedliwienie nienawiści i brutalnych porachunków.