Polska: wyrok dla proboszcza. Wierni nadal nie wierzą
Jeden z najbardziej znanych duchownych w Łomży, ks. Radosław Kubeł, został uznany przez Sąd Rejonowy w Łomży za winnego wykorzystania bezradności dorosłego mężczyzny. Według ustaleń sądu pokrzywdzony spał i znajdował się pod wpływem alkoholu, a duchowny miał dopuścić się wobec niego czynności o charakterze seksualnym.
Sąd wymierzył karę 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata, a także zakazał duchownemu kontaktowania się z pokrzywdzonym przez 3 lata oraz zbliżania się do niego na odległość mniejszą niż 20 metrów. Wyrok nie jest prawomocny.
Ksiądz zapowiada walkę
Po ogłoszeniu wyroku ks. Kubeł opublikował oświadczenie:
„Sąd w Łomży uznał mnie za winnego czynu, którego nie popełniłem. Nie zgadzam się całkowicie z tym orzeczeniem.”
Duchowny zapowiedział odwołanie, twierdząc, że nie ma szans na sprawiedliwe rozpatrzenie sprawy w Łomży i że będzie walczył o oczyszczenie swojego imienia.
Kuria czeka na prawomocny wyrok
Jak poinformował ks. Jan Krupka, rzecznik Kurii Diecezjalnej w Łomży, duchowny nadal pozostaje zawieszony w obowiązkach proboszcza parafii Bożego Ciała w Łomży. O jego dalszej przyszłości ma zdecydować biskup Janusz Stepnowski po zakończeniu postępowania sądowego.
Wcześniej prokuratura zastosowała wobec księdza poręczenie majątkowe w wysokości 20 tys. zł, dozór policji oraz zakaz kontaktu z pokrzywdzonym.
Parafianie nie wierzą w winę
Sprawa wywołała duże emocje wśród wiernych. W obronie duchownego zebrano około 700 podpisów. Wielu mieszkańców Łomży uważa, że ksiądz został niesłusznie oskarżony i podkreśla jego wieloletnią działalność społeczną.
Gdy pojawił się w prokuraturze, przed budynkiem zgromadziło się ponad pół setki sympatyków. Kapłan zachęcał ich do modlitwy różańcowej, przekonując, że prawda ostatecznie zwycięży.
Od egzorcysty do oskarżonego
Ks. Radosław Kubeł, pochodzący z Czerwina, ma 49 lat i jest doktorem teologii. Proboszczem parafii Bożego Ciała został w 2020 roku. Pełnił funkcje kapelana policji, straży pożarnej i ratownictwa medycznego, był egzorcystą oraz wykładowcą akademickim.
W 2008 roku założył w Łomży Grupę Ratowniczą Nadzieja, jedną z największych organizacji ratowniczych tego typu w Polsce, która pomagała m.in. podczas pandemii, kryzysu uchodźczego po wybuchu wojny w Ukrainie oraz ubiegłorocznej powodzi.
Religijny autorytet kontra wyrok sądu
Sprawa pokazuje, jak silnie lokalne społeczności potrafią bronić swoich duchowych autorytetów nawet wtedy, gdy zapada wyrok skazujący. Dla jednych jest to dowód lojalności wobec człowieka, którego znają od lat. Dla innych – kolejny przykład konfliktu między społecznym autorytetem duchowieństwa a ustaleniami wymiaru sprawiedliwości.
