Antyteizm.pl - desktop banner Antyteizm.pl - mobile banner

Rosja: państwo, które boi się księży

W Rosji nawet duchowny może zostać uznany za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Wystarczy, że zamiast powtarzać oficjalną propagandę, zacznie mówić własnym głosem.

Prawosławny ksiądz i pastor, którzy publicznie skrytykowali Władimira Putina oraz Rosyjską Cerkiew Prawosławną, zostali potraktowani jak wrogowie systemu. Nie jak obywatele, nie jak duchowni, nie jak ludzie sumienia – lecz jak elementy do wyeliminowania.

Rosyjskie sądy nie udają już nawet, że chodzi o sprawiedliwość. Każdy, kto odważy się zakwestionować władzę lub jej religijne zaplecze, trafia na listę skazanych. Pastor Nikołaj Romaniuk usłyszał wyrok czterech lat więzienia tylko dlatego, że powiedział wiernym, iż wojna w Ukrainie „nie jest naszą wojną”.

Inny duchowny – ks. Walerianow Dunin-Barkowski ze wspólnoty „Mir Wsiem” (Pokój Wszystkim) – przebywa dziś w Niemczech, ale w Rosji grozi mu aż sześć lat więzienia. Jego winą nie są czyny, lecz słowa. Od lat powtarza, że Cerkiew została podporządkowana władzy świeckiej:

„Władimir Putin nie wierzy w Boga. Jest jednak bardzo pragmatyczny i wie, jak wykorzystać Cerkiew do swojej wojny”.

Dunin-Barkowski nie oszczędza także społeczeństwa, które – jak zauważa – coraz mniej reaguje na rzeczywistość. Porównuje Rosjan do istot, które stopniowo przyzwyczajają się do temperatury własnego losu, jak „żaba gotowana w garnku”. To metafora kraju, który przestał się buntować, a zaczął się adaptować.

Według duchownego większość obywateli nie interesuje się tym, co dzieje się poza granicami państwa. Dopiero naloty dronów i zamknięcia lotnisk budzą chwilowe poruszenie. Wojna istnieje tylko wtedy, gdy dotyka bezpośrednio.

W rosyjskim modelu rzeczywistości religia nie jest przestrzenią sumienia, lecz narzędziem władzy. Duchowny, który mówi o pokoju, staje się ekstremistą. Ten, który krytykuje wojnę, zostaje uznany za wroga narodu. A ten, który myśli – staje się niebezpieczny.

To państwo nie boi się ateistów.
Nie boi się opozycji.
Nie boi się Zachodu.

To państwo boi się ludzi, którzy mówią prawdę.

Bo prawda nie potrzebuje czołgów.
Wystarczy, że zostanie wypowiedziana.

Rosja: państwo, które boi się księży

© 2026 Antyteizm.pl Motyw WordPress, autor: Kadence WP  |  Polityka prywatności