W.Brytania: kontrowersje wokół arcybiskup Canterbury i wieloletniej skargi
W Wielkiej Brytanii narasta sprawa dotycząca funkcjonowania instytucji religijnej, która przez lata pozostawała nierozpatrzona. Chodzi o postępowanie wobec Dame Sarah Mullally, pełniącej funkcję arcybiskupki Canterbury, określanej w przestrzeni publicznej m.in. jako „papieżycę”.
Kościół Anglii analizuje oficjalne zgłoszenie, które dotyczy nieprawidłowości w reakcji na doniesienia o nadużyciach duchownego. Sprawa ta ma swoje początki w 2020 roku, kiedy to złożono formalną skargę.
Przez długi czas dokumenty nie były jednak rozpatrywane. Powodem były uchybienia proceduralne w obowiązującym wówczas systemie, które uniemożliwiały dalsze działania. Dopiero zmiany w przepisach oraz ich interpretacji otworzyły drogę do ponownego zajęcia się zgromadzonym materiałem.
Zarzuty koncentrują się na tym, w jaki sposób Sarah Mullally – wówczas jako biskupka – zareagowała na zgłoszenie dotyczące księdza oskarżanego o nadużycia seksualne. To właśnie ten aspekt jest obecnie kluczowy dla całej sprawy.
Całość budzi duże zainteresowanie opinii publicznej, szczególnie w kontekście rosnącej presji na Kościół Anglii, aby działał skuteczniej i bardziej transparentnie w sprawach przemocy i nadużyć.
To kolejny przykład, jak instytucje religijne mierzą się dziś z konsekwencjami dawnych decyzji – i jak długo potrafią trwać sprawy, które powinny być rozpatrywane natychmiast.
