W. Brytania: święty do przeniesienia
Tomasz Morus, który w XVI wieku odmówił uznania Henryka VIII za głowę Kościoła Anglii, został za to uwięziony i ścięty. Dziś niewielka parafia w hrabstwie Kent, gdzie znajdują się jego szczątki, planuje wykorzystać je do stworzenia religijnej atrakcji turystycznej.
W 2035 roku, dokładnie w 500. rocznicę egzekucji, miejscowi duchowni chcą ekshumować ciało Morusa, odciąć jego czaszkę i – po odpowiednim wysuszeniu – umieścić ją w specjalnym sanktuarium. Głowa miałaby zostać wystawiona na widok publiczny, by przyciągać pielgrzymów i turystów.
Realizacja tego makabrycznego projektu wymaga zgody najwyższych władz Kościoła Anglii oraz – co nie zaskakuje – darowizny w wysokości 50 tysięcy funtów.