Watykan: Augustianie na topie
Po wyborze Roberta Franciszka Prevosta na papieża Leona XIV w Niemczech dzieje się rzecz dość osobliwa. Media informują, że augustianie — zakon, o którym większość ludzi ledwo słyszała — nagle przeżywają prawdziwy boom zainteresowania. Klasztory dostają masę pytań o duchowość, misję i codzienne życie zakonne, jakby ktoś nagle włączył reflektor i skierował go prosto na habit.
Ojciec Felix Meckl, który zajmuje się pielgrzymkami w klasztorze w Maria Eich, mówi wprost, że popularność zakonu rośnie z tygodnia na tydzień. Jak sam przyznaje:
„Augustianie są mniej znani niż inne zakony; ludzie chcą wiedzieć, jaka jest ich duchowość, ich misja”.
Najciekawsze? Zakonny sklepik pielgrzymkowy od maja sprzedaje prawie dwa razy więcej niż zwykle. Zwłaszcza książek z regułą zakonu. Wygląda na to, że efekt „nowego papieża” działa jak najlepszy marketingowy booster.
Duchowny dodaje też, że:
„Od maja br. augustiański sklepik pielgrzymkowy sprzedał prawie dwukrotnie więcej niż zwykle książek z regułą zakonu.”
A wraz z tym wszystkim rośnie również chęć ludzi do… wstępowania do zakonu i próbowania życia zakonnego jako wolontariusze.
Patrząc na tę historię z boku, trudno oprzeć się wrażeniu, że Kościół znów odkrył starą prawdę: nic tak nie działa na popularność jak dobra kampania — nawet jeśli nikt oficjalnie jej nie planował.